Reklama

Nie ma innego wyjścia, trzeba rozebrać most Grunwaldzki, a katedrę przenieść do kościoła na Popowicach. I wracamy do konstytucji z 1976 r.


Przez chwilę można było odnieść wrażenie, że ktoś zmienił postanowienia z Jałty i Poczdamu, ponieważ we Wrocławiu pojawił się Ruch Obrony Granic. Z następcą Romana Giertych na czele. Tak naprawdę to każdego dnia przesuwane są granice zdrowego rozsądku, więc by uporządkować sytuację mam plan jak skutecznie odgermanizować stolicę Dolnego Śląska, by radni PiS mogli wreszcie spokojnie zająć się wyjaśnieniem niegodnego zachowania ich działacza na zagranicznej wycieczce. Natomiast premier Donald Tuska postanowił udowodnić, że 28 października 1989 roku Joanna Szczepkowska mocno się pomyliła.


Im dłużej trwa moja młodość, tym częściej daje się nabierać. Przez chwilę miałem wrażenie, że wreszcie trafił się człowiek, który pod kilkudziesięciu latach znalazł główną przyczynę słabości polskich polityków zbyt często błądzących i gadających bezsensowne bzdury. Otóż na początku swoich rządów nowy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił zakaz sprzedaży alkoholu w Sejmie. Czują Państwo jaki to musiał być problem jeśli tym na początku się zainteresował?! Problem zaiste musi być, ale efektów zmiany nie widać… Może trzeba jak to teraz w dużych miastach ogłosić prohibicję w promieniu 4 kilometrów od Wiejskiej, ale całodobową. W każdym razie w dniach obrad.

Jednak partia rządząca musi mieć niezłe zapasy, bo prawie w tym samym czasie premier Donald Tusk ogłosił swoisty pentalog - 5 zasad, które mają przywrócić elementarną odpowiedzialność państwową w 2026 roku. Jak przestałem płakać, to pierwsze pytanie jakie się nasuwa - ale czyją? Brzmią one następująco: nie atakuj polskich służb i wojska, nie powtarzaj rosyjskiej propagandy, koniec z wetami i sabotażem legislacyjnym, jestem za Zachodem, a nie Wschodem; nie podważam członkostwa w UE, jestem po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją.

Reklama

Brakuje mi tu podstawowego zapisu, swoistej preambuły: koniec z demokracją, ma tak być jak ja chcę!

Prawie 50 lat temu, starsi koledzy partyjni z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej marszałka Włodzimierza Czarzastego i szefa jego kancelarii Mark Siwca postanowili poprawić konstytucję PRL i zapisali: „Polska Rzeczpospolita Ludowa w swej polityce: nawiązuje do szczytnych tradycji solidarności z siłami wolności i postępu, umacnia przyjaźń i współpracę ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i innymi państwami socjalistycznymi”. I oczywiście: „Przewodnią siła polityczną społeczeństwa w budowie socjalizmu jest Polska Zjednoczona Partia Robotnicza”. Wystarczy zmienić nazwę partii, ewentualnie wyrzucić socjalizm i wreszcie będzie prawie jak dawniej.

Reklama

Oczywiście też koniecznie Donald Tusk, po zgodzie na nominację Czarzastego i tym pentalogu, powinien wystosować pismo do pani Joanny Szczepkowskiej, która 28 października 1989 roku w Telewizji Polskiej wygłosiła słynne: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”. Komunikat powinien być raczej lakoniczny: Guzik prawda!

Mam też jeszcze kilka pytań a propos tych deklaracji. Na przykład od kiedy pana środowiska tak szanuje mundur? W większości noszą go nadal ci sami ludzie, którym jako opozycja tak ubliżaliście.

Reklama

Albo „jestem po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją”. A dokładnie od kiedy mamy być i na jak długo? Jeszcze kilka lat temu tak mocno lansowany na celebrytę i maga dyplomacji, choć chyba to bardziej działania marketingowe, Radosław Sikorski wyraźnie mówił: „Rosja nie jest naszym wrogiem, a Putin to nie Stalin – jeśli morduje to detalicznie, a nie hurtowo. Pozostałe kraje rozmawiają z Rosją - my od 4 lat nie spotkaliśmy się z ich przedstawicielstwem. Jesteśmy dyżurnym rusofobem”. No to są Państwo czy nie? I jak często się u was to zmienia. Przypominam, że ten domniemany as dyplomacji mówił to 5 lat temu, już po ataku Putina Krym.

Zresztą tak na świeżo, wczoraj wszystko boty KO, w randze posłów i ministrów, wypominały prawicy, że jakiś działacz czy też działacze „ulubionej przez was niemieckiej partii AfD właśnie oświadczyli, że Polacy są „Afroamerykanami Europy" z wiecznym kompleksem krzywdy”. Czyli oświadczyli znowu po myśli Radosława Sikorskiego, który tak wygląda jakby zainspirował polityków głównie rodem z NRD. Przecież przed laty szef MSZ prowadził taki dialog z ówczesnym ministrem finansów:

Reklama

- Problem w Polsce jest, że mamy bardzo płytką dumę i niską samoocenę - ocenia Sikorski. - Taki sentymentalizm - odpowiada mu Rostowski. Na co szef MSZ mówi: "Taką murzyńskość". - Jak, jak? - dopytuje Rostowski. - Murzyńskość - powtarza Sikorski.

Także, ten tego… Był taki zespół Turbo i śpiewał piosenkę „Dorosłe dzieci”

Nauczyli nas regułek i dat,
Nawbijali nam mądrości do łba,
Powtarzali, co nam wolno, co nie,
Przekonali, co jest dobre, co złe.

Do muzyki wrócimy, ale teraz szybko przenosimy się na wrocławski bruk. Na którym to od ponad roku nijak nie może sobie poradzić Łukasz Kasztelowicz, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. Gdyby powiedzieć, że jego działalność  w lokalnym samorządzie jest źle oceniana to jakby nic powiedzieć. Zwłaszcza przez jego kolegów partyjnych. Tej działalności raczej nie widać. W pewnym momencie to nawet niektórzy mu już współczują, ponieważ wspierany jest przez w równie nieskutecznego szefa struktur wrocławskich PiS posła Pawła Hreniaka. Ten raczej też za wiele nie może, bo jego rola jest iluzoryczna, gdyż władza niepodzielnie należy do eurposłanki Anny „Najważniejszej” Zalewskiej, o której nawet mówiono, że jest członkinią pewnego politycznego gangu, którego nazwa pani europoseł się nie podoba jako nieelegancka i obiecałem, że więcej jej nie przytoczę.

Reklama

W efekcie z rozpaczy obaj panowie jak rzep pewnej psiej części ciała uczepili się pomysłu, by sprzeciwić się powrotowi na most Grunwaldzki starego, przedwojennego napisu Kaiser Brücke. I żeby broń Boże nie zmieniać też nazwy przeprawy. Choć z tego co o wiem, to nawet nikt przez chwilę o tym nie pomyślał . I co z tego? Napisali petycję, by nie ruszać mostu, pod którą podpisało się nieco ponad tysiąc osób.

Więc jak nie kijem go, to pałką. I Łukasz Kasztelowicz zaprosił pierwszego bojówkarza Zjednoczonej Prawicy Roberta Bąkiewicza, który pojawił się w asyście ludzi w kamizelkach z napisem Ruch Obrony Granic. Niewtajemniczonym spieszę wyjaśnić, że Robert Bąkiewicz to właściwie taki wczesny Roman Giertych z czasów Ligi Polskich Rodzin. Należy więc się spodziewać, że niedługo i Bąkiewicz może wystartować w wyborach z list formacji Donalda Tuska. W każdy razie teraz jest po stronie prezesa Jarosława i przed wrocławskim ratuszem zrobiło się poważnie. Dopóki obaj się nie odezwali. Bąkiewicz zaczął grzmieć czy po zmianie nazwy mostu Grunwaldzkiego nastąpi przemiana ul. Mickiewicz na Adolf Hitler Strasse? Oczywiście. Podejrzewam, że taki projekt już leży w szufladzie przewodniczącej Rady Miejskiej Wrocławia.

Reklama

Natomiast Kasztelowicz zagroził prezydentowi Wrocławia, że gdy taki napis Kaiser Brücke pojawi się na moście: „To my jako Prawo i Sprawiedliwość jestem przekonany, że w miesiąc zbierzemy potrzebną liczbę głosów, żeby odwołać prezydenta Wrocławia”.

No po prostu wrocławianie co pięć minut będą podpisywać się pod wnioskiem w sprawie referendum o odwołanie prezydenta. Przypominam tylko panu Kasztelowiczowi, ponieważ może nie zarejestrował, ale jeszcze ta druga akcja się nie zakończyła. No i pytanie zasadnicze: Anna „Najważniejsza” Zalewska pozwoliła?

Reklama

Na samej sesji, gdy dyskutowano sprawę mostu, radny stwierdził, że choć może urzędnicy nawet jeśli nie chcą takich zmian, to o nich myślą, on o tym wie i nie wiem czy też nie zasugerował, że myślą po niemiecku… Przepraszam, może chodziło o coś innego, ale niestety retoryce szefa klubu PiS bliżej do Pytii niż Cycerona.

Widząc ten chaos myśli  i szarpaninę organizacyjną postanowiłem przyjść radnemu z pomocą. A to dlatego, ponieważ szef klubu radnych PiS może być zajęty, bo chyba cały czas nie do końca wyjaśniono sprawy pewnej wycieczki, na której jakiś samorządowiec, związany z tą partią, miał się skompromitować (eufemizm).

Reklama

Jeszcze latem z tego powodu radny PiS Andrzej Kilijanek stwierdził, że liczy się z wyjściem z klubu. Powód przedstawił obrazowo: „Jestem zdania, że skoro już tłumaczymy ludziom, że napływ nielegalnych imigrantów jest zagrożeniem dla Polski, i nasi przedstawiciele nie mogą się zachowywać jak te czarne postacie, te negatywne charaktery nielegalnych imigrantów, czy jak ten Senegalczyk z Katowic, który jest już dzisiaj memem na całą Polskę. I niestety(…), ale ja dołączałem do partii, w której bardzo wpływowy polityk w szczycie swojej popularności, pan Adam Hoffman został wyrzucony z partii za to, że się dobrze bawił w Madrycie i za to, że zrobiono mu tam zdjęcia”.  No i na tej ostatniej wycieczce też zrobiono zdjęcia, ale nie wiem czy decydenci PiS dobrze im się przyjrzeli, bo może faktycznie nie mają kiedy. Przecież Łukasz Kasztelowicz musi tracić czas na walkę z „regermanizacją”. Więc jeszcze raz powtarzam, spieszą z pomocą.

By ukrócić te bezsensowne spekulacje z Kaiser Brücke proponuję co następuję. Po pierwsze, zamiast tracić czas na zbieranie podpisów trzeba wreszcie rozkręcić przeprawę. Wtedy mamy gwarantowane, że przez długi czas nikt w nocy niczego tam nie wyryje. Poza tym jaki to będzie komfort, jak już nie będziemy musieli chodzić i jeździć po tym obrzydliwym obiekcie, o którym tak literacko Kasztelowicz pisał: „Most zbudowany w 1910 roku jako Kaiserbrücke był dumą pruskiego militaryzmu – Wilhelm II osobiście otwierał go w mundurze, w asyście szpaleru żołnierzy i pruskich orłów. To był ten sam militaryzm, który wychował pokolenie Niemców w kulcie posłuszeństwa, hierarchii i "Deutschland über alles". Z tego samego pruskiego ducha wyrosło później narodowo-socjalistyczne zło”.

Reklama

No kamień na kamieniu nie powinien zostać. Nie można tak dłużej się męczyć… Aż będę bał się zasnąć myśląc, że  on tam  jeszcze stoi.

Ale mam i punkt drugi. Jakże rewolucyjny, który bardzo nam powinien pomóc w zwalczaniu ducha germańskiego nad Odrą. Należy ograniczyć aktywność na Ostrowie Tumskim. I koniecznie przenieść katedrę. Ta stara świątynia, archikatedra św. Jana Chrzciciela, przecież „modli się po niemiecku”. Już nie będę Państwu wymieniał tych wszystkich Germanów, którzy byli zaangażowani w przebudowę obiektu. Zwłaszcza na początku XX wieku ze słynnym konserwatorem zabytków czasów nazistowskich Güntherem Grundmannem na czele. Ale przed wszystkim nie możemy zapominać, że pierwszym arcybiskupem w tym mieście został kardynał Adolf Bertram. Chodził po tym kościele, panoszył się i pal licho imię. Kardynał corocznie składał życzenia urodzinowe Adolfowi Hitlerowi. A w maju 1945 wezwał proboszczów swojej diecezji do odprawienia mszy żałobnych za wodza. Jak pan radny myśli, gdzie on się tak często modlił za swego imiennika? No way!

Reklama

Mam propozycję na nową siedzibę tak zacnej świątyni. Jako dzieciak przez kilka godzin uczestniczyłem w budowie kościoła na Popowicach. Jestem przekonany i dam sobie niejedno uciąć, że żaden Niemiec nie położył tam ani jednej cegły. Choć sprawdziłbym jeszcze, czy ojcowie oblaci, gospodarze parafii, nie skorzystali z jakiejś marki (nie było wtedy euro) pomocy od jakiegoś potomka wielbiciela Bismarcka czy pierwszego lub drugiego Wilhelma.  Ale już teraz śmiało mogą stwierdzić: zero śladów „pokolenia Niemców wychowanych w kulcie posłuszeństwa, hierarchii i Deutschland über alles".

Można? Można. Niech tylko klub PiS jakoś to załatwi z episkopatem… Jak to się uda, służę kolejnymi pomysłami.

To wracamy do cytowanej już piosenki tak ładnie wyśpiewanej przez Grzegorza Kupczyka, wokalistę Turbo:

Dorosłe dzieci mają żal,
Za kiepski przepis na ten świat.
Dorosłe dzieci mają żal,
Że ktoś im tyle z życia skradł.   

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/11/2025 07:01
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    adik1980 2025-11-21 09:42:18


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Danka2025 2025-11-21 10:37:44


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis
  • Ptys 2025-11-21 13:27:03

    Popieram,to błazenada

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości