To nagranie mrozi krew w żyłach! Kierowca seicento z dużą prędkością wpadł na most nad Odrą, nie mógł jednak utrzymać się na swoim pasie i omal nie wpadł na jadącego z przeciwka opla. Na szczęście kierowca drugiego z aut przytomnie zwolnił, a kierowca fiata w ostatniej chwili wrócił na swoją część drogi. Jak się okazało, był kompletnie pijany. Miał aż 2,8 promila alkoholu w organizmie.
Do zdarzenia doszło w sobotę po godz. 19 na moście na Odrze w Oławie przy ul. Bolesława Chrobrego. To bardzo ruchliwe miejsce na drodze z Oławy do Jelcza-Laskowic. Za kierownicą fiata siedział 48-latek z powiatu średzkiego. Już po paru minutach został zatrzymany, bo jego wyczyn nagrały kamery miejskiego monitoringu. W pogoń za kierowcą ruszyli miejscy strażnicy, którzy byli akurat na pobliskim skrzyżowaniu.
Kierowca wcale nie poczuwał się do winy. Strażników przekonywał, że nie jest pijany, bo... wypił tylko jedno piwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze