Gdy trwa zbieranie podpisów w sprawie referendum o odwołanie prezydenta Jacka Sutryka lub toczą się dyskusje o możliwym ustąpieniu prezydenta, zaczynają się pojawiać pytania: kto mógłby zająć jego miejsce ratuszu? Na razie chyba tylko jedna osoba zadeklarowała swoje zainteresowanie startem w ewentualnych wyborach. Inne jednak tego nie wykluczają. A potencjalnych kandydatów jest kilkunastu. Przedstawiamy ich w naszej galerii.
KTO MÓGŁBY WYSTARTOWAĆ W WYBORACH NA PREZYDENTA WROCŁAWIA – KLIKNIJ I ZOBACZ
Kilka dni temu poseł Arkadiusz Sikora, lider dolnośląskiej Lewicy, napisał dlaczego jest przeciw organizowaniu referendum. Jako jeden z powodów wymienił i ten: „W sprawie referendum o odwołanie Jacka Sutryka uderza również ogrom hipokryzji. Dlaczego organizatorzy referendum, wśród których znajdują się radni, nie zbierają również podpisów za odwołaniem Rady Miejskiej? Dlaczego nie przedstawiają nazwiska swojego ewentualnego kandydata na prezydenta?”.
Nie zamierzamy wyręczać inicjatorów referendum, których szanse na sukces przedsięwzięcia wydają się coraz mniejsze. Na trzy tygodnie przed upływem czasu przeznaczonego na zebranie podpisów mieli niespełna połowę wymaganej liczby. Wiadomo jednak, że w niektórych politycznych kręgach trwają dyskusje, kto mógłby wystartować w wyborach, gdyby jednak referendum okazało się skuteczne lub z jakiś powodów sam Jacek Sutryk ustąpił z urzędu.
Co ważne, według obowiązującego prawa, w wyborach ponownie nie mógłby wystartować obecnie urzędujący prezydent. Kodeks Wyborczy stanowi: „Nie ma prawa wybieralności w wyborach wójta w danej gminie osoba, która została uprzednio dwukrotnie wybrana na wójta w tej gminie(…)”. A jak wiadomo, Jacek Sutryk był już dwukrotnie wybrany.
Pewnym jest też to, że o powrocie do ratusza nie myśli Bogdan Zdrojewski. - Praktycznie każdego tygodnia, czy na stacji benzynowej, czy w sklepie, czy w Hali Targowej, jak kupuję jakieś warzywa, pytany jestem o to, czy nie wróciłbym do ratusza, nie wróciłbym do miasta - przyznał na antenie Radia Wrocław Bogdan Zdrojewski. - Dla mnie to jest bardzo, bardzo cenny komplement. Zwłaszcza, że ja z tego ratusza wyszedłem prawie 25 lat temu, więc ta dobra pamięć jest dla mnie absolutnie bezcenna i wszystkim chcę za to bardzo podziękować. Ale nie uczyniłbym tego także z myślą o samym mieście, o jego interesie.
Gdy pytamy innych ewentualnych kandydatów, raczej udzielają wymijających odpowiedzi, choć można wyczuć, że niektórzy z nich podjęliby wyzwanie. Do tej pory tylko jedna stanowczo stwierdziła, że jest zainteresowana. - Tak. Chciałabym być prezydentem Wrocławia - kilka tygodni temu stwierdziła posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka.
A kto jeszcze? Zobaczcie w galerii.
KTO MÓGŁBY WYSTARTOWAĆ W WYBORACH NA PREZYDENTA WROCŁAWIA – KLIKNIJ I ZOBACZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ktoś, kto godzi się na pobyt grupy Azowa we Wrocławiu nie powinien być prezydentem miasta