Przystanek "Tarczyński Arena" we Wrocławiu, zbudowany przy okazji Euro 2012 do bezpiecznych na razie nie należy. Podczas kontroli wykryto, że słup który miał podtrzymywać dach, wbija się w jego konstrukcję. - Zamknięcie przystanku nie będzie konieczne, ale mogą powstać utrudnienia - informuje miasto.
Podczas kontroli okazało się, że jeden ze słupów nośnych wbił się w żelbetową płytę zadaszenia - poinformował dzisiaj Urząd Miejski Wrocławia. Konieczne będzie teraz przeprowadzenie prac zabezpieczających. - Wykrycie usterki miało miejsce na początku tygodnia, a niezwłocznie rozpoczęto szczegółową ekspertyzę, mającą na celu określenie stopnia zagrożenia oraz konieczności czasowego zamknięcia peronu lub wstrzymania ruchu tramwajowego - dodają urzędnicy.
Miasto dodaje, że potrzeby zamykania peronu nie ma, jednak prace naprawcze muszą rozpocząć się bezzwłocznie. Wystartują w najbliższy piątek, i jak się okazuje - nie wpłyną one na normalne funkcjonowanie komunikacji miejskiej. Mają zakończyć się do 6 grudnia 2024 roku. Przystanek będzie wciąż dostępny dla pasażerów, choć mogą wystąpić niewielkie utrudnienia związane z czasowym wyłączeniem części peronu, na którym będzie ustawiona konstrukcja wspierająca dach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Konstrukcja podtrzymująca dwóch powinna być z żelbetonu, a nie z rur które albo zdegradowany, albo się uszkodziły, więc w mojej opinii zaoszczędzono na materiale, a kasę wzięto.
Nie wiem, ale się wypowiem... Klasyczny obraz efektu Dunninga-Krugera. Przebicie żelbetu (tak mamy żelbet albo żelazobeton a nie żelbeton) spowodowane jest prawdopodobnie błędem projektowym i wcale nie o oszczędność tu chodzi, bo potrzeba zaledwie kilku maksymalnie kilkunastu kilogramów stali na dozbrojenie tego słupa. Stosowanie słupów stalowych w połączeniu z żelbetowym przykryciem jest często stosowane i zupełnie poprawne.
Brawo !!! Projektant, wykonawca, nadzorujacy, zdrowy rozsadek. Wiadomo ! Utopiec, Hamulcowy, Dudus, Sutek.
No i gitara UK i wiesnioki z jagoda pomyślą że jak da się tam zrobić przystanek w tydzień to u nich też za 25lat i będą mieli bezpośrednie połączenie :D
Proponuję ekspertyzę klasy betonu vs. projekt.
Konstrukcja podtrzymująca dwóch powinna być z żelbetonu, a nie z rur które albo zdegradowany, albo się uszkodziły, więc w mojej opinii zaoszczędzono na materiale, a kasę wzięto.
Nie wiem, ale się wypowiem... Klasyczny obraz efektu Dunninga-Krugera. Przebicie żelbetu (tak mamy żelbet albo żelazobeton a nie żelbeton) spowodowane jest prawdopodobnie błędem projektowym i wcale nie o oszczędność tu chodzi, bo potrzeba zaledwie kilku maksymalnie kilkunastu kilogramów stali na dozbrojenie tego słupa. Stosowanie słupów stalowych w połączeniu z żelbetowym przykryciem jest często stosowane i zupełnie poprawne.
Wezwijcie na miejsce negocjatora.