Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, EKO-UNIA napisało list do prezydenta Jacka Sutryka, w którym apeluje o zajęcie się Wrocławskimi Polami Irygacyjnymi. Aktywiści uważają, że pola powinny być nawadniane i stanowić rezerwat przyrody.
Wrocławskie Pola Irygacyjne, zwane również Polami Osobowickimi, przez 130 lat przyjmowały ścieki. Po tym, jak Wrocław uruchomił oczyszczalnię ścieków, od 2015 roku pola te nie są nawadniane. To jest to problemem zwłaszcza teraz, gdy grozi nam susza. Ekolodzy alarmują, że grozi to skażeniem Doliny Widawy metalami ciężkimi.
Pola irygacyjne mają powierzchnię 1100 hai tworzą bogaty w gatunki chronione (270, z czego 22o to ptaki) ekosystem. Zdaniem Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA mają one potencjał na lokalny rezerwat przyrody.
"Wrocław jako jedyny z dużych miast nie ma powołanego rezerwatu przyrody, a takim mogłyby się stać Wrocławskie Pola Irygacyjne. Ale tylko nawodnione nie stanowią zagrożenia, a byłyby atrakcyjne z turystycznego i rekreacyjnego punktu widzenia. Spoczywa na Panu duża odpowiedzialność" - pisze do Jacka Sutryka, prezydenta Wrocławia, prezes EKO-UNII Radosław Gawlik.
CZYTAJ TEŻ: ZAKAZ WSTĘPU NA TERENY WODONOŚNE I POLA IRYGACYJNE
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze