Reklama

Siekierą zabili dwa psy. Policja ich zatrzymała, prokurator wypuścił do domu

14/01/2026 09:21

Wrocławianie Andrzej W. i Marcin B., podejrzani o znęcanie ze szczególnym okrucieństwem nad co najmniej 14 psami, są już na wolności. Prokurator zarzucił im, że siekierą zabili dwa psy, dopuścili do tego, żeby trzy inne zagryzły się, a dziewięć kolejnych trzymali w skandalicznych warunkach bez jedzenia, wody i wśród odchodów. Ale po przesłuchaniu śledczy wypuścili mężczyzn do domu.


To nie było zwykłe zaniedbanie. Andrzej W. i Marcin B. w jednym z mieszkań przez ponad dwa lata lata zmieniali życie 14 psów w koszmar. Sąsiedzi nie reagowali. Policję o tym co dzieje się w mieszkaniu zawiadomił właściciel, który wynajmował je właścicielom psów. 

W środku  o przetrwanie bez jedzenia, wody i spacerów walczyło czternaście psów. Doprowadzone do ostateczności zwierzęta stawały się wobec siebie agresywne. Trzy zostały zagryzione. Znaleziono je martwe w szafie. Były zapakowane do worków na śmieci.

Reklama

Najgorsze przyszło jednak z rąk oprawców. Śledczy nie mają wątpliwości: dwa psy zginęły od ciosów siekierą. Znaleziono ją z resztą w mieszkaniu.

49-letni Andrzej W. i dziesięć lat młodszy Marcin B. usłyszeli zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad co najmniej 14  psami rasy mieszanej. - W ten sposób, że nie zapewnili im odpowiednich warunków bytowania w postaci odpowiedniego pokarmu i wody oraz przestrzeni bytowej, nie wyprowadzali ich na dwór i nie zapewnili opieki lekarskiej. W konsekwencji doprowadziło do wzajemnej agresji pomiędzy psami oraz narażenia ich na utratę życia i zdrowia - informuje prokurator Karolina Stocka - Mycek. - W okresie od lipca 2025 roku do października 2025 roku w ten sposób doprowadzili do śmierci trzech psów. Ustalono także, że podejrzani doprowadzili do śmierci kolejnych dwóch psów, które zmarły w wyniku doznanych obrażeń na skutek zadania ciosów narzędziem ostrokrawędzistym typu siekiera i narzędziem tępym - dodaje prokurator. Andrzej W. i Marcin B. 29 grudnia 2025 roku opuścili mieszkanie, pozostawiając w nim zwierzęta bez pokarmu i wody i przy otwartym oknie. Policja pojawiła się tam dopiero po czterech dniach. Obu panów zatrzymano poza Wrocławiem.

Reklama

Mimo brutalnych dowodów, podejrzani idą w zaparte. Choć przyznają się do zaniedbań, twierdzą, że nie chwycili za siekierę. Prokuratura pozwoliła im odpowiadać z wolnej stopy, nakładając jedynie dozór policji, zakaz opuszczania Polski i zakaz posiadania zwierząt. Za wyrządzone bestialstwo grozi im od 3 miesięcy do lat 5 więzienia

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/01/2026 09:23
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Thao 2026-01-14 09:56:35

    I na pewno dostaną najniższą możliwą karę. Jak zawsze w Polsce...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ojciec Piją 2026-01-14 12:49:24


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pt 2026-01-14 12:49:25

    A może panią prokurator trzeba zamknąć?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości