Znany wrocławski serwis RTV musi wynieść się z lokalu, który zajmował kilkadziesiąt lat. Pokolenia wrocławian naprawiały swój sprzęt u pana Pawła, a miasto dało przedsiębiorcy półtora miesiąca na zwinięcie działalności prowadzonej od 33 lat. Serwis ZURT z ul. Kołłątaja nie pasuje do zakładanego przez miasto “kierunku rozwoju budynku”.
Radiomagnetofon grundig, wzmacniacz gitarowy, telewizor otake, jamnik z Mexikoplatz. Przez kilkadziesiąt lat kilka pokoleń wrocławian naprawiało sprzęt RTV na ul. Kołłątaja we Wrocławiu. ZURT - serwis RTV mieszczący się przy ul. Kołłątaja 26a - prowadzi od 33 lat Paweł Jakóbczak. Wcześniej pracował tam przez 14 lat, gdy zakład był jeszcze państwowy. Podczas przemian ustrojowych wraz z kolegami przejął zakład w ajencję, aż w końcu prowadził go ze wspólnikiem.
Po 33 latach działalności, w połowie sierpnia 2023 r. Jakóbczak odebrał pismo od miasta, które jest właścicielem lokalu, gdzie prowadzony jest serwis z informacją, że umowy najmu nie będzie przedłużona. Zatem ZURT musi wyprowadzić się do końca września.
- Chciałbym zaznaczyć, że mój tato, wraz ze wspólnikiem, nie mają pretensji o zakończenie współpracy, ale jej formę i arogancję miejskich urzędników - pomimo wielu próśb nie ma chęci wydłużenia współpracy choćby o jeden miesiąc - napisał do redakcji portalu TuWroclaw.com syn Pawła Jakóbczaka dodając, że w zakładzie jest obecnie około 200 sztuk sprzętu elektronicznego pozostawionego przez klientów do naprawy, są narzędzia, meble oraz podpisane umowy z dostawcami.
Jak mówi właściciel serwisu, ZZK pozostaje głuchy także na prośby o wskazanie nowego lokalu. - Przez jedną decyzję może upaść biznes prowadzony od trzech dekad i pozostawi dwójkę (już od roku emerytów) bez dodatkowego źródła dochodu, a mieszkańców jednego z ostatnich fachowych serwisów RTV, co potwierdzają m.in. opinie w Google - zaznacza syn Pawła Jakóbczaka.
Właściciele zbierają podpisy pod petycją do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka z prośbą o wstrzymanie decyzji, która, jak przyznają, jest zgodna z prawem, ale daleka od zasad moralnych.
Rzeczniczka prasowa Zarządu Zasobu Komunalnego Anna Olbryt mówi, że umowa najmu nie zostanie przedłużona, ponieważ cały budynek będzie przeznaczony dla organizacji pożytku publicznego.
- Pozostałą część budynku zajmują organizacje pozarządowe, które prowadzą tam wieloletnią działalność pomocową. Rozpatrywana jest możliwość dostosowania obiektu dla osób z niepełnosprawnościami, aby mogły swobodnie się po nim poruszać. Budynek ma 500 metrów kwadratowych powierzchni z czego prawie 460 mkw. zajmują organizacje pożytku publicznego. Decyzją Departamentu Spraw Społecznych (Urzędu Miejskiego Wrocławia - dopisek redakcja) ma on być przeznaczony na poszerzenie działalności organizacji pomocowych - wyjaśnia Anna Olbryt. Chodzi o dwie organizacje: w tym budynku siedzibę ma zarząd krajowy Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta oraz Stowarzyszenie Pomocy Iskierka. Obie działają krócej niż serwis RTV.
Anna Olbryt zapytana przez TuWroclaw.com, czy naprawdę nie ma możliwości przesunięcia terminu opuszczenia lokalu przez przedsiębiorców przyznaje, że ta droga nie jest zamknięta. - Dotychczasowa umowa, zgodnie z jej zapisami, obowiązuje do końca września. Niemniej z ważnych przyczyn dla obecnego najemcy możliwe jest przedłużenie opuszczenia lokalu na czas, który nie ograniczy zakładanego kierunku rozwoju funkcjonowania budynku - mówi Olbryt i przekonuje, że najemca jest już umówiony z dyrektorką ZZK w sprawie pozostania pod aktualnym adresem nieco dłużej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze