Kolejka jakiej Wrocław dawno nie widział stanęła w piątek wieczorem wzdłuż ulicy św. Mikołaja. Tłum próbował dostać się do startującej dziś ukraińskiej restauracji Czarnomorka. Jej załoga zapowiedziała, że gości będzie częstowała ostrygami, a przy okazji nauczy, jak je otwierać. Tuż przed otwarciem naliczyliśmy w kolejce aż 200 osób.
- Bierzcie tyle ostryg, ile tylko zapragniecie, a my pomożemy i nauczymy Was je otwierać - zachęcali przed otwarciem ukraińscy właściciele Czarnomorki. Faktycznie. W lokalu, tak jak zapowiadano, czekała cała wanna ostryg. Restauratorzy obiecują, że wszyscy chętni wejdą do środka i będą mogli ich spróbować - ale wcześniej trzeba odstać swoje.
Ostrygi to owoce morza, która faktycznie w Polsce nie są zbyt popularne. A na pewno nie tak, jak choćby na południu Europy. Ostrygi otwiera się tuż przed zjedzeniem. Używa się do tego specjalnego noża. Trzeba ostrożnie włożyć go między obie części muszli i delikatnie podważyć. Po tym wystarczy przechylić muszlę do ust i wypić jej zawartość. Najczęściej ostrygi podaje się surowe, z odrobiną soku z cytryny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!