Reklama

Lewy marcowy. Panie Jacku, Pan się nie boi? Już dwie trzecie Platformy za Panem nie stoi...

07/03/2025 07:01

Tak otwartej wojny we wrocławskiej Platformie Obywatelskiej nie było od słynnego przewrotu w Karpaczu w 2013 roku. Wielu obwinia o nią Bogdana Zdrojewskiego, który chciałby być liderem, ale mu nie wychodzi. Bo zmienia poglądy szybciej niż Roman Giertych. Obecnie każde głosowanie w Radzie Miejskiej może zakończyć się niespodzianką. A tu jeszcze szef PO Donald Tusk okazał się ksenofobem, którego były wiceprezydent Wrocławia jeszcze niedawno mógłby oskarżyć słowami: „Faszyści też tak zaczynali”.

Pytanie kto zaczął tę wojnę ma taki sam sens jak i w przypadku bójek podwórkowych. No i trzeba też na początku wyjaśnić, że od wspomnianego Karpacza, gdy w niespodziewany sposób Jacek Protasiewicz, wspierany przez Michała Jarosa, pozbawił władzy w regionalnej PO Grzegorza Schetynę, nic już nie było takie samo. A nawet jak rany znikały, to tylko zabliźniały się, a nie goiły.

Ale jeśli chodzi o tę rundę, to niewątpliwie zaczął Michał Jaros, który zapowiedział że sprawą wiceprezydent Renaty Granowskiej powinien zająć się sąd partyjny. Chodzi między innymi o przekazywanie miejskich pieniędzy na klub piłki ręcznej Śląsk Wrocław, którego prezesem był mąż urzędniczki.

Reklama

- Od dłuższego czasu zarząd regionu, członkowie partii śledzili doniesienia medialne co do pani prezydent. Analizowaliśmy to dokładnie. Uważamy, że sąd koleżeński powinien rozpatrzyć tę sprawę w trosce o najwyższe standardy etyczne i moralne – mówił Michał Jaros w TVP Wrocław.

A nie dziwi Państwa, że szef regionu PO o istotnych, jego zdaniem, sprawach dowiaduje się z mediów? No i kolejna rzecz kluczowa. Wydawać się mogło, że kłótnie wewnątrz Platformy, a jak wiemy jest ich coraz więcej, zostały odłożone do rozstrzygnięć związanych z wyborami prezydenta RP?

Reklama

Zresztą tę kwestię natychmiast poruszyła sama wiceprezydent Granowska mówiąc: „Pan Michał Jaros miał być prezydentem Wrocławia – nie wyszło. Miał być marszałkiem – kolejna porażka, więc teraz zamiast się skupić na najważniejszym momencie – kampanii Rafała Trzaskowskiego, prowadzi bratobójczą walkę wewnątrz Platformy. Zarzuty sformułowane w tym wniosku są polityczne albo oparte na tabloidach.”

Zresztą sam Jaros, w kwestii wyciszenia sporów na czas kampanii Trzaskowskiego, jeszcze niedawno podobnie uważał. Więc co się stało? Pomijając najbardziej prozaiczną rzecz, czyli że otoczenie obecnego wiceministra nie wytrzymało i zaczęło „podgrzewać” sprawę. Otocznie Jarosa słynie z braku cierpliwości, ale teraz wydaje się to raczej mało możliwie.

Reklama

Czy może jednak prawdą jest to, o czym wspominałem niedawno, że w PO zapadła już decyzja o rozstaniu się politycznym z Jackiem Sutrykiem, a sprawa pani wiceprezydent ma być pierwszym krokiem w tym kierunku? Przy dużej ostrożności jaką ostatnio cechował się Michał Jaros, gdy na przykład nie chciał naciskać na Donalda Tuska, by ten wyznaczył go na kandydata na prezydenta Wrocławia zamiast Jacka Sutryka, to może być prawdopodobne wytłumaczenie. Zwłaszcza, że obecnie ma więcej do stracenia niż przed wyborami samorządowymi. Co prawda nie został kandydatem na prezydenta Wrocławia, nie został marszałkiem Dolnego Śląska, ale dostał pracę w rządzie, co też było wielkim marzeniem Michała Jarosa.  Dlaczego więc ryzykuje?

Trop z Jackiem Sutrykiem pośrednio potwierdza sama Renata Granowska, która w tym starciu w tej chwili na pewno uderza skuteczniej i mocniej. Zdradziła, że na zarządzie regionu, podczas którego dyskutowano sprawę postawienia jej przed sądem partyjnym
( jej samej nie było na zarządzie, ale wyjawił to europoseł  Bogdan Zdrojewski) przede wszystkim postawiono zarzut podpisania umowy koalicyjnej z prezydentem Jackiem Sutrykiem.

Reklama

Więcej, Renata Granowska wreszcie ujawniła jak wyglądała sprawa podpisania umowy koalicyjnej z Jackiem Sutrykiem

 - Podpisał ją Bogdan Zdrojewski, podpisałam ją ja i miał przyjść pan Jaros, żeby tą umowę podpisać – ujawniła w Radiu Wrocław. - Nie przyszedł. Przestał odbierać telefony, nie odpisywał, więc czekaliśmy. Nie wiem, z jakich powodów, nie miałam okazji usłyszeć odpowiedzi, ale nie przyszedł. A wszyscy oczywiście też żeśmy czekali, bo ta umowa miała być podpisana przez naszą trójkę.

Czy zasadnym jest zadanie pytania: czy w takim razie ta umowa jest ważna? Tylko nie wiem, czy jest jakiś organ, który mógłby to wyczerpująco wyjaśnić…

Reklama

Cały czas przewija tu się nazwisko europosła Bogdana Zdrojewskiego. Niektórzy w dolnośląskiej Platformie coraz głośniej żalą się na byłego prezydenta Wrocławia, że od miesięcy wprowadza w szeregi partii duży zamęt zmieniając front. Raz dość mocno wspierał Jarosa, potem jednak poszedł do obozu jego przeciwników, ale też nie do końca. Przypomnę tylko, że zapytany o referendum i odwołanie prezydenta Jacka Sutryka odrzekł, że prezydent Wrocławia powinien ustąpić, gdy pojawi się akt oskarżenia w sprawie Collegium Humanum. Zobaczymy, co powie, gdy akt oskarżenia się pojawi?

Pewnie wszystkie te wrocławskie sprawy nabrałyby tempa, gdyby nie zamieszanie ze wspomnianą kampanią prezydencką Rafał Trzaskowskiego i próbą zaistnienia polskiego premiera przy negocjacjach USA-Europa.

Reklama

I nie wiem, czy to z tego zabiegania, czy też z konieczności wzmocnienia kampanii Rafał Trzaskowskiego premier Donald Tusk poczynił wielką niestosowność. Otóż pochwalił się w mediach społecznościowych: "Deportacje ruszyły. Skutecznie rozbijamy gruzińskie gangi." Co proszę?! Jakie? Ma Pan szczęście, że już wiceprezydentem Wrocławia nie jest Bartłomiej Ciążyński z Lewicy, prokuratorowi znany jako Bartłomiej C. A to z tego powodu, że ów doświadczony radca prawny nie doczytał jakiegoś regulaminu i pieniądze „państwowe” pomyliły mu się z prywatnymi. Ale gdyby był nadal wiceprezydentem, to by premierowi wytłumaczył, że jest to stygmatyzowanie ludzi, że narodowość przestępcy nie ma znaczenia…  - Najpierw są słowa, szczucie, potem dyskryminacja, izolacja i marginalizacja, aż wreszcie akty przemocy – rzekł mawiać w takich sytuacjach Ciążyński i dodawał: Faszyści też tak zaczynali!

Także ten tego… panie premierze. Zresztą w rządzie u pana też krótko pracował, ale pewnie nie zdążył pana wyedukować w tej kwestii, bo dość szybko prokurator do niego zapukał. I wcale nie dlatego, że Bartłomiej C. pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości…

Reklama

A wracając na front wrocławskich wojenek, to znów chyba najgorzej ma sam prezydent. Nie dość, że po listopadowym zatrzymaniu co rusz pojawiają się pytania o to, czy można być prezydentem po postawieniu zarzutów. Polityczne pytania, bo zgodnie z prawem nie ma żadnych przeszkód. I zgodnie z prawem prezydent wykonuje swoje obowiązki.

Jest jeszcze próba zorganizowania referendum w sprawie odwołania, ale na tym już nie będę się skupiał. Nadal bowiem wygląda to na pomysł nierealny i ustawiczne wspominanie o tym pachnie już znęcaniem się nad organizatorami. A jeszcze, chyba ku rozpaczy nich samych, choć makiawelizm ponętnym jest, postanowili im pomóc politycy PiS i narodowcy…

Reklama

W każdym razie, o ile prezydent Jacek Sytruk, po wygraniu wiosną ubiegłego roku wyborów samorządowych, mógł sobie podśpiewywać trawestując piosenkę Kultu „Panie Waldku, Pan się nie boi czyli lewy czerwcowy”:  Tak Panie Jacku, Pan się nie boi
dwie trzecie rady za Panem stoi….,
to teraz ten tekst jest mało aktualny

A to z tego powodu, że po wyborach wspierający prezydenta klub Koalicji Obywatelskiej miał 23 radnych, na 37 wszystkich rajców, a do tego jeszcze kilku z Lewicy. Jak jest teraz? W KO teraz zostało 20, ale jak będą głosować po tym, co się wydarzyło na ostatnim zarządzie regionu? Niektórzy przeciwnicy prezydenta uważają, że najwyżej tylko połowa z tej dwudziestki nadal wesprze prezydenta.

Reklama

Zobaczymy najpóźniej podczas głosowania kolejnego absolutorium dla prezydenta Wrocławia. Natomiast teraz, po tym jak Renata Granowska „wymierzyła lewy marcowy” Michałowi Jarosowi licznymi zarzutami, wydaje się, że tę rundę wygrała pani wiceprezydent.
Gong! Drugie starcie… Będzie? Będzie, to już poszło za daleko… I przyjdzie tylko poczekać, czy walka zakończy się nokautem, czy zdecydują sędziowie punktowi z Warszawy.

   

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pt 2025-03-10 10:29:18

    Pani Granowska? Ta pani szybciej się poskłada politycznie niż panu się wydaje (duże prawdopodobieństwo, że dyscyplinarnie wyleci z PO), a Sutryk jeśli to umiejętnie rozegra to będzie rozdawać karty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości