Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformowali w piątkowy wieczór o wprowadzeniu w Polsce stanu epidemii. Oznacza to m.in., że szkoły będą zamknięte do Wielkanocy.
Mateusz Morawiecki powiedział, że najbliższe tygodnie, aż do świąt wielkanocnych, muszą być tygodniami pełnej społecznej dyscypliny. I dodaje, że społeczna izolacja nie może oznaczać samotności. – Cieszę się, że staramy się pomagać osobom starszym – podkreślił premier.
Łukasz Szumowski wyjaśnił, że w trakcie stanu epidemii minister zdrowia na terenie Polski, a wojewodowie na terenie swoich województw, będą mogli delegować do pracy na tym obszarze personel medyczny, ale też inne osoby, które pomogą powstrzymać epidemię koronawirusa.
– Wprowadziliśmy zmiany doprecyzowujące ograniczenia w branży transportowej czy galeriach handlowych i przedsiębiorstwach. W galeriach handlowych zostaną otwarte sklepy spożywcze i apteki. Będzie można również kupić środki czystości – mówi Szumowski.
Minister zdrowia nie ukrywa, że ogłoszenie stanu epidemii było trudną decyzję, ale dodał, że takie decyzje i odpowiedzialne zachowania Polaków ratują życie.
Minister edukacji Dariusz Piontkowski poinformował natomiast o rozporządzeniu nakładającym obowiązek "systematycznego przekazywania wiedzy, by nauczyciele mogli kontaktować się z uczniami, a także wystawiać im oceny".
Premier Morawiecki zapewnił, że mimo wprowadzenia stanu epidemii wybory prezydenckie mają się odbyć zgodnie z planem, czyli 10 maja.
Przypomnijmy, że Jacek Sutryk zainaugurował w piątek kampanię #zostajęwdomu w weekend. – Wiosna na nas poczeka i Wrocław też – zapewnia prezydent miasta.
CZYTAJ TEŻ: MIASTO APELUJE: "NIE PRZYCHODŹCIE NA WYSPĘ SŁODOWĄ!". KIEDY BĘDZIE ZAMKNIĘTA?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze